Wiosna

topienie Marzanny

Z nastaniem wiosny - w wigilię tzw. Białej Niedzieli, zbierali się chłopcy, by symbolicznie zniszczyć wszelkie ślady zimy, która dla wegetacji była przerwą, a więc śmiercią. Palili lub topili słomianą kukłę symbolizującą odchodzącą zimę, zwaną Marzanną lub Śmierciuchą.
Czas topienia Marzanny zależał każdorazowo od terminu Świąt Wielkanocnych i zwyczajowo ustalano go na czwartą sobotę postu.

Niedziela Palmowa

Najbogatszym w zwyczaje był okres Świąt Wielkanocnych, kiedy witano budzącą się do życia przyrodę. Było to też święto wiosny.

Cykl obrzędów Wielkanocnych otwierała Niedziela Palmowa. Wtedy to idziemy do kościoła z wierzbowymi gałązkami lub własnoręcznie zrobionymi palmami, aby je poświęcić i uczcić triumfalny wjazd Chrystusa do Jerozolimy. Domownicy połykają po jednym pączku wierzby jako pierwszą święconkę. Poświęcone w tym dniu w kościele palmy, zatykano za obrazy, na szczytach dachów, w stodole i oborze. Wierzono, że palma cudownie chroni przed uderzeniem pioruna, zapobiega pożarom, chorobom

okres wielkanocny

Wielki Czwartek – dzień, w którym przychodzi do dzieci zając. Przynosi on do domu lub do ogrodu prezenty w postaci słodyczy. W niektórych domach dzieci same przygotowują koszyki wyściełane słomą, aby zając miał gdzie położyć prezenty.

Wielki Piątek – jest to dzień, w którym Chrystus został ukrzyżowany. Podczas mszy świętej całujemy krzyż. W tym dniu urządzano pożegnanie z postnym jedzeniem tzw. pogrzeb żuru. Organizowano orszaki pogrzebowe z garnkami wypełnionymi postnym żurem. Garniec niesiono na barkach, a jego zawartość wylewano na skraju wsi.
Powszechna była kiedyś tradycja chłostania wczesnym rankiem rózgą wszystkich śpiochów i leniuchów - "za Boże rany".

Wielka Sobota – tego dnia idziemy do kościoła ze święconką, w której znajdują się: jajka, chleb, baranek z masła, kiełbasa, sól a także słodycze. Jest ona święcona przez księdza. Dom i obejście lśni od czystości.

W Niedzielę Wielkanocną po rezurekcji na wsiach odbywały się wyścigi wozów konnych. Każdy gospodarz chciał jak najszybciej dojechać do własnej chaty - miało to zapewnić szybkie i szczęśliwe zakończenie żniw lub wesele dla młodych. W tym dniu uroczyście zasiadano do śniadania wielkanocnego, podczas którego gospodarz dzielił się ze wszystkimi jajkiem. Resztki święconego dodawano bydłu do paszy , a skorupki jaj rzucano kurom. Dawniej przestrzegano, aby ten dzień każdy spędzał w domu, a odwiedziny odkładał na później. Po śniadaniu gospodarz wychodził w pole i wiechą z kłosów zboża święcił zagony.

W Poniedziałek Wielkanocny istniał powszechny zwyczaj polewania się wodą. Dynguśnicy chodzili po domostwach z rozpostartą na wysokim krzyżu chorągiewką. Oblewali gospodynie i dziewczęta domagając się nagrody w postaci jajek, kiełbasy i placków.
Kreator stron www - przetestuj!